reklama

Jak zostałem czytelnikiem biblioteki miejskiej

Artykuł drugiej potrzeby

Dariusz Kuziak 2019-12-04 13:00:36 liczba odsłon: 246

reklama

Wakacje rozleniwiały skwarem. Osiedlowa wiara rozproszyła się po zakamarkach lata. Żniwa w Wiśniewie skończyły się nadspodziewanie szybko, a obóz, na który miałem jechać, jeszcze się nie zaczął. Wydany na pastwę letniej nudy, spędzałem dni wśród książek.
Dział literatury dziecięcej i młodzieżowej znajdował się w oszklonej jak oranżeria części dawnej resursy obywatelskiej. O resursie wyczytałem na szarych kartkach między płóciennymi okładkami „Dziejów Siedlec” Antoniego Wintera. Właśnie odkryłem, że miasto, w którym mieszkam, ma swoją historię. Ale jeszcze niespecjalnie mnie to zajmowało.
Wiele lat później o lokalizacji biblioteki rozmawiałem z kimś, kto przekonywał mnie, że muszę się mylić, że tam, na rogu ulic Pułaskiego i Esperanto, gdzie dziś jest MOK, nigdy nie było tego działu biblioteki. Jeśli nie było, to chodziłem do biblioteki wyobrażonej, wymajaczonej w upale. Jeśli biblioteka jest metaforą świata, to tamten wyśniony świat kusił mnie wyprawą do miejsc nieznanych. Dzień w dzień wypożyczałem widmowe, gorące tomy o Madagaskarze, Papui-Nowej Gwinei albo wyprawie na Saharę. A lekko znudzona pani bibliotekarka, jak całe miasto omdlewająca od upału, kartkująca fiszki czytelników w drewnianej szufladce, też była fantazyjna i wymyślona. Możliwe, że to było inne miejsce. Ale książki były stuprocentowo prawdziwe.

 

Zostało Ci do przeczytania 52% artykułu

Aby przeczytać całość kup e-wydanie nr :

Komentarze (0)

Komentarz został dodany

Twój komentarz będzie widoczny dopiero po zatwierdzeniu przez administratora

Dodanie komentarza wiąże się z akceptacją regulaminu

reklama

Najnowszy numer 28/2020 w sprzedaży od 2020-07-08.

reklama
reklama
reklama
reklama
Klauzula informacyjna
Szanowny Użytkowniku

Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” zaktualizowała swoją Politykę Prywatności. Portal tygodniksiedlecki.com używa cookies (ciasteczek), aby zapewnić jak najlepszą obsługę naszej strony internetowej. Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” i jej Zaufani Partnerzy używają plików cookies, aby wyświetlać swoim użytkownikom najbardziej dopasowane do nich oferty i reklamy. Korzystanie z naszego serwisu oznacza to, że nie masz nic przeciwko otrzymywaniu wszystkich plików cookies z naszej strony internetowej, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Można zmienić ustawienia w przeglądarce tak, aby nie pobierała ona ciasteczek.