reklama

Trzeba spać z telefonem i czekać na godzinę „zero”

Siedlce

Justyna Janusz 2017-06-09 15:00:00 liczba odsłon: 6936
Anna Czerenkiewicz i Marta Siwińska fot. Janusz Mazurek

Anna Czerenkiewicz i Marta Siwińska fot. Janusz Mazurek

W Siedlcach mamy je dwie. Są dla matek i ojców wsparciem przed, w trakcie i po porodzie. Doule. Gdy mówią o swoim zawodzie, napotykają zdziwione spojrzenia.

reklama

– Nie zajmujemy się żadnymi działaniami medycznymi – zastrzega Marta Siwińska. – Nie jesteśmy położnymi i nie wchodzimy w ich kompetencje.

Kilkanaście lat temu w Polsce o doulach nie słyszał nikt. Teraz w całym kraju jest ich około 200, najwięcej oczywiście w dużych miastach. W innych krajach doule są bardzo popularne. W Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Francji czy Australii bardzo często towarzyszą kobietom podczas porodu i w czasie okołoporodowym. I właśnie o to towarzyszenie chodzi. O wsparcie fizyczne i psychiczne.

 A MOŻE DOULA?

Zostało Ci do przeczytania 87% artykułu

Aby przeczytać całość kup e-wydanie nr 23/2017:

Komentarze (1)

Komentarz został dodany

Twój komentarz będzie widoczny dopiero po zatwierdzeniu przez administratora

Dodanie komentarza wiąże się z akceptacją regulaminu

  • najstarsze

  • najnowsze

  • popularne

reklama
reklama
reklama
reklama
Klauzula informacyjna
Szanowny Użytkowniku

Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” zaktualizowała swoją Politykę Prywatności. Portal tygodniksiedlecki.com używa cookies (ciasteczek), aby zapewnić jak najlepszą obsługę naszej strony internetowej. Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” i jej Zaufani Partnerzy używają plików cookies, aby wyświetlać swoim użytkownikom najbardziej dopasowane do nich oferty i reklamy. Korzystanie z naszego serwisu oznacza to, że nie masz nic przeciwko otrzymywaniu wszystkich plików cookies z naszej strony internetowej, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Można zmienić ustawienia w przeglądarce tak, aby nie pobierała ona ciasteczek.