reklama

Starosta nie płakał

Garwolin

Justyna Janusz 0000-00-00 00:00:00 liczba odsłon: 2101
Starosta Grzegorz Woźniak i „płaczka” biorąca udział w procesji

Starosta Grzegorz Woźniak i „płaczka” biorąca udział w procesji

Grzegorz Woźniak, starosta garwoliński, jako jeden z niewielu Polaków brał w ubiegłym roku czynny udział w wielkanocnej procesji andaluzyjskiej.

reklama
Na Wielki Tydzień zjeżdżają do hiszpańskiej Andaluzji setki tysięcy turystów, którzy chcą oglądać to niecodziennie widowisko. Niewielu z nich ma jednak szansę nieść pasos, czyli kilkutonowy ołtarz. Na tę chwilę Hiszpanie czekają cały rok i zazdroszczą tym, którzy mieli taki zaszczyt. W zeszłym roku G. Woźniak uczestniczył w takiej procesji w hiszpańskim mieście Velez Malaga. Iberyjskie zainteresowania Grzegorza Woźniaka nie są tajemnicą. Starosta biegle mówi po hiszpańsku. Przed objęciem funkcji starosty prowadził interesy z Hiszpanami. W zeszłym roku wybrał się do Andaluzji na Semana Santa, czyli Wielki Tydzień (dla Hiszpanów Święty Tydzień). Ołtarz za 300 tysięcy euro! Tradycją tego czasu są w Andaluzji procesje, na które czeka się cały rok i które przyciągają mnóstwo turystów. W Andaluzji działają bowiem bractwa religijne, które przez cały rok przygotowują ołtarze-platformy (pasos). Tradycja takiego świętowania sięga XVI wieku. Pasos ma od 2,5 do 4 metrów szerokości. Znajdują się na nim figury przedstawiające sceny z męki Chrystusa. Częstym motywem jest również figura Matki Boskiej. Ołtarze są często prawdziwymi dziełami sztuki zdobionymi prawdziwym srebrem i złotem. Ich wartość szacuje się nieraz na 300 tysięcy euro!!! Tworzenie ołtarza zajmuje bractwu nawet kilka lat. Mężczyźni po pracy spotykają się w specjalnie wynajętych dla pasos magazynach i tam przez cały rok upiększają je. W dzień procesji platforma jest przystrajana kilkoma tysiącami kwiatów. Wszystko po to, by raz w roku ściśle określonego dnia i o ściśle określonej porze kilka godzin chodzić w procesji ulicami swojego miasteczka. Trasa też jest ściśle określona. Ołtarz niesie kilkudziesięciu mężczyzn ubranych w jednakowe, charakterystyczne dla bractwa stroje. Dzieci garwolińskiego starosty miały niezły ubaw, widząc tatę w sutannie.

Zostało Ci do przeczytania 63% artykułu

Aby przeczytać całość kup e-wydanie nr 15/2009:

Komentarze (19)

Komentarz został dodany

Twój komentarz będzie widoczny dopiero po zatwierdzeniu przez administratora

Dodanie komentarza wiąże się z akceptacją regulaminu

  • najstarsze

  • najnowsze

  • popularne

reklama
reklama
reklama
Klauzula informacyjna
Szanowny Użytkowniku

Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” zaktualizowała swoją Politykę Prywatności. Portal tygodniksiedlecki.com używa cookies (ciasteczek), aby zapewnić jak najlepszą obsługę naszej strony internetowej. Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” i jej Zaufani Partnerzy używają plików cookies, aby wyświetlać swoim użytkownikom najbardziej dopasowane do nich oferty i reklamy. Korzystanie z naszego serwisu oznacza to, że nie masz nic przeciwko otrzymywaniu wszystkich plików cookies z naszej strony internetowej, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Można zmienić ustawienia w przeglądarce tak, aby nie pobierała ona ciasteczek.