reklama

KOE - pasmo sukcesów

Sokołów Podlaski

Aneta Abramowicz-Oleszczuk 2019-06-04 23:17:11 liczba odsłon: 856
Pamiętkowe selfie z Grójca, fot. Marcin Celiński

Pamiętkowe selfie z Grójca, fot. Marcin Celiński

Chór Kameralny KOE działa w Sokołowskim Ośrodku Kultury od lutego 2016 r. W ciągu trzech lat z powodzeniem wystąpił na trzech różnych konkursach. Z każdego wrócił z nagrodą.

reklama

W 2017 r. KOE zdobył I miejsce w Międzynarodowym Konkursie Chóralnym „Carmen Fidei” w Łomży. Rok później na II Ogólnopolskim Festiwalu Muzyki Chóralnej im. Mikołaja Zieleńskiego w Łowiczu wyśpiewał Złoty Dyplom oraz... lalkę w stroju łowickim.

Kilka dni temu wrócił ze Złotym Pasmem z 20. Festiwalu Pieśni Sakralnej w Grójcu. Chórzyści z Sokołowa o włos przegrali z laureatem Grand Prix, czyli Archikatedralnym Chórem Męskim Cantores Minores z Warszawy.

Jury, gratulując chórzystom z Sokołowa Podl. sukcesu, nie wierzyło, że są chórem amatorskim. Uznanie to cieszy tym bardziej, że o ile do udziału w festiwalu mogą się zgłosić wszyscy chętni - zarówno soliści, jak i zespoły, o tyle do rywalizacji konkursowej przystępują tylko ci, którzy zostaną wybrani w preeliminacjach.

Czemu KOE co roku próbuje swoich sił na innym festiwalu?

- Robimy to celowo. Chcemy poznawać nowe środowiska, nowe miejsca i nowe chóry - mówi pani dyrygent.

Za tydzień przed chórzystami z Sokołowa kolejna piękna przygoda muzyczna. 3-godzinną lekcję mistrzowską poprowadzi dla nich profesor pani Anety, dr hab. Dariusz Zimnicki, który jest dyrygentem chóru Politechniki Warszawskiej.

- Organizuję takie lekcje, ponieważ zależy mi, by spojrzeli na nas fachowcy.

KOE jest chórem amatorskim, wielogłosowym. Śpiewają w nim osoby w różnym wieku. Zespół liczy od kilkunastu do dwudziestu osób. W Grójcu zaśpiewał w 12-osobowym składzie. Jedyną chórzystką z wykształceniem muzycznym jest w tym zespole Anna Mitura, która jest w KOE instruktorem emisji głosu.

- Gdyby nie ona, nie wyciągnęłabym chóru na taki poziom - przyznaje Aneta Mroczek.

W repertuarze KOE ma: klasyczną muzykę chóralną, pieśni patriotyczne i religijne oraz aranżacje współczesnych utworów rozrywkowych.

KOE to nazwa zapożyczona z języka japońskiego, w którym słowo to oznacza "głos".

- Sztuka japońska jest oparta na minimalizmie. Podoba się nam japońska precyzja i zamiłowanie do kunsztu w prostocie. Zależało nam, żeby stworzyć chór kameralny, ale na poziomie najwyższej jakości, na jaką nas stać. Niekoniecznie nawiązując do japońskich robotów - mówi z uśmiechem dyrektor Sokołowskiego Ośrodka Kultury, Marcin Celiński, który był pomysłodawcą chóru. Nieprzypadkowo.

Dyrektor SOK-u przez 11 lat śpiewał w Zespole EFFATHA, działającym przy parafii św. Jana Bosco w Sokołowie Podlaskim. Od początku istnienia KOE śpiewa w nim basem.

- Chóralistyka jest moją pasją - przyznaje. I zaraz dodaje: - Pracy jest mnóstwo. Próby zajmują nam 5 godzin tygodniowo.

Dodatkowo dwa razy w roku, latem i zimą, członkowie KOE wyjeżdżają na 5-dniowe warsztaty wyjazdowe.

- Te warsztaty bardzo wpływają na nasz poziom. Zostawiamy wtedy rodziny, swoje sprawy i pracę i całkowicie oddajemy się temu, co kochamy, czyli muzyce. W ciągu tych kilku dni wykonujemy pracę, zajmującą nam w ciągu roku kilka miesięcy - mówi dyrygent chóru Aneta Mroczek, która wspólnie z dyrektorem Marcinem Celińskim jest założycielką KOE. - Nie bez znaczenia jest też wspólnie spędzony czas. Zgrana grupa musi nie tylko ćwiczyć, ale też dobrze się czuć w swoim towarzystwie - dodaje.

Podczas warsztatów chórzyści nie tylko pracują nad głosem. Mają też treningi fizyczne, lekcje indywidualne oraz uczą się czytania nut.

Pani Aneta jest sokołowianką. W rodzinnym mieście uczyła się w Ognisku Muzycznym w klasie fortepianu u Krystyny Kowalewskiej. Dziś pracuje ze swoją nauczycielką. Z Sokołowa Podlaskiego wyjechała do Lutomierska koło Łodzi, by kontynuować edukację muzyczną w Salezjańskiej Ogólnokształcącej Szkole Muzycznej II stopnia.

Aneta Mroczek jest również absolwentką Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina w Warszawie, Wydziału Edukacji Muzycznej, Muzyki Kościelnej, Rytmiki i Tańca. Nigdy nie śpiewała w chórze. Ucząc się w szkole Lutomiersku, w której był chór męski, zakochała się w muzyce chóralnej na tyle, że zdecydowała się podjąć studia na wydziale dyrygentury. Gdy wróciła do Sokołowa Podlaskiego, podjęła pracę w Sokołowskim Ośrodku Kultury jako nauczyciel gry na fortepianie w Ognisku Muzycznym. Rok temu została dyrektorem Szkoły Muzycznej I stopnia w Sokołowie Podlaskim.

- Budzę się każdego dnia i na skrzydłach biegnę do pracy - przyznaje pani Aneta. (Ana)

 















Komentarze (6)

Komentarz został dodany

Twój komentarz będzie widoczny dopiero po zatwierdzeniu przez administratora

Dodanie komentarza wiąże się z akceptacją regulaminu

  • najstarsze

  • najnowsze

  • popularne

reklama
reklama
reklama
Klauzula informacyjna
Szanowny Użytkowniku

Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” zaktualizowała swoją Politykę Prywatności. Portal tygodniksiedlecki.com używa cookies (ciasteczek), aby zapewnić jak najlepszą obsługę naszej strony internetowej. Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” i jej Zaufani Partnerzy używają plików cookies, aby wyświetlać swoim użytkownikom najbardziej dopasowane do nich oferty i reklamy. Korzystanie z naszego serwisu oznacza to, że nie masz nic przeciwko otrzymywaniu wszystkich plików cookies z naszej strony internetowej, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Można zmienić ustawienia w przeglądarce tak, aby nie pobierała ona ciasteczek.