reklama

Tak często zapominamy, że osadzeni przecież kiedyś wyjdą...

Siedlce

Aneta Abramowicz-Oleszczuk 2019-10-02 14:18:09 liczba odsłon: 1879

Maciej Celiński, nauczyciel i kurator społeczny, który jako pierwszy i jedyny w Polsce prowadzi w Zakładzie Karnym w Siedlcach Klub Ojca, fot. Ana.

„To nie mury i kraty mnie przerażają. Przeraża mnie to, że mogę Cię stracić. Będąc z Tobą, czuję, że jestem szczęśliwy. Ty sprawiasz, że przy Tobie czuję się wolny i spełniony"...

reklama

...Znalazłam te słowa w internecie, przygotowując się do mojego wystąpienia. Pomyślałam, że są kwintesencją tematu, który mam Państwu zaprezentować - powiedziała kpt. Edyta Starostka z Zakładu Karnego w Siedlcach na konferencji zatytułowanej „Resocjalizacja, a relacje rodzinne skazanych”.

 

Zorganizowali ją wspólnie Caritas Diecezji Siedleckiej i Zakład Karny w Siedlcach. Prelegentami byli specjaliści projektu „2 KROKI” oraz siedleckiej jednostki. Projekt ten jest skierowany nie tylko do osadzonych, ale również do członków ich rodzin. Jest pilotażowo realizowany w siedleckiej jednostce od marca 2017 r. Początkowo koordynatorką programu była Elżbieta Szopka. W tej chwili zajmuje się nim Agnieszka Pasztor. 

 

Kpt. Edyta Starostka jest starszym psychologiem w siedleckiej jednostce. Opowiedziała o "Roli związków w procesie resocjalizacji oraz wpływie na ogólne funkcjonowanie skazanego w trakcie odbywania kary pozbawienia wolności".

 

- Wzorce bliskich relacji między partnerami i małżonkami biorą się z rodziny. Wzorce relacji znane z dzieciństwa, zwłaszcza relacji między rodzicami, odtwarzamy jako dorośli w naszych relacjach. Im bardziej negatywne były te doświadczenia, tym bardziej destrukcyjny jest ich wpływ na budowanie dojrzałego związku.

 

Wzorcem bliskich relacji jest kontakt z rodzicem płci przeciwnej. To bardzo istotne, ponieważ relacja między ojcem a córką oraz między synem a matką staje się wzorcem do budowania relacji w naszym dorosłym życiu.

 

Patrząc na naszych osadzonych, można przypuszczać, że ogromny procent z nich to osoby, które wychowywały się w bardzo niekorzystnych warunkach rodzinnych. Nierzadko nasi podopieczni wywodzą się z niepełnych rodzin. Często mówimy, że jest to patologia rodzinna.

 

Jeżeli ktoś nie ma emocjonalnego związku w rodzinie, to czuje się odrzucony i osamotniony. I szuka takich relacji poza rodziną, w środowisku rówieśniczym i podwórkowym.

 

Czy pozostające poza murami więzienia partnerki życiowe mogą odegrać znaczącą rolę w życiu osadzonych i wpłynąć na skuteczność oddziaływań penitencjarnych? Gdy pytam osadzonych, co ma dla nich największą wartość, nie zdarzyło mi się, żeby ktoś na pierwszym miejscu nie wymienił rodziny. Pytam: "Drodzy panowie, skoro rodzina i partnerka życiowa jest dla Was na pierwszym miejscu, to co Wy tutaj robicie?!" I następuje konsternacja. Odpowiadają, że chcieli żonie zapewnić dobrobyt. Mówię: "Dobrze, ale jakim kosztem?" Odpowiadają, że żona, kobieta przysyła im teraz paczki i kasę.

 

I mamy tak naprawdę dwa podejścia: z jednej strony chęć sprostania oczekiwaniom oraz źle zapewniany dobrobyt, a z drugiej - instrumentalne traktowanie partnerki.

 

Co ciekawe, osadzeni przychodzą do mnie po radę odnośnie swojej relacji czy związku tylko w jednej sytuacji. Gdy partnerka ich rzuca. I jest załamanie i rozpacz. Nigdy nie zdarzyło mi się, żeby osadzony przyszedł i porozmawiał ze mną na temat trudności w budowaniu tej relacji. Zdarzało się, że zgłaszał się, gdy miał trudności w relacji z dzieckiem. Ale w przypadku relacji z partnerką nikt jeszcze nie przyszedł i nie powiedział: "Proszę pani, zaczyna mi się w związku psuć. Co z tym mogę zrobić?" Nie, oni przychodzą, gdy już się zepsuło i mleko się rozlało. I wtedy jest płacz i refleksja: "No kurczę, stało się..."

 

Kapelan Zakładu Karnego, ks. Mateusz Czubak przyznał natomiast, że często jest pytany, czy w tym Zakładzie Karnym to nie za dobrze mają osadzeni? Czy nie za dużo się dla nich robi?

 

I odpowiedział: Gdyby to mój brat, kuzyn siedział, to chciałbym zrobić wszystko, by wyszedł. Pamiętajmy, że dla chrześcijan najważniejsza jest ewangelia. Jezus utożsamił się z więźniami. Powiedział przecież: "Byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie" (Mt, 25,36). Maksymanie wszedł w ich buty. Od nas wymaga niewiele, tylko tyle, żebyśmy tych ludzi kochali i im wybaczali... A my tak często zapominamy o tym, że przecież kiedyś większa część osadzonych w Zakładzie Karnym wyjdzie na wolność. Jeśli podajemy im konkretne narzędzia do pracy nad sobą i pomagamy zdobyć konkretne umiejętności, gdy odbywają karę pozbawienia wolności, to to przecież potem zaowocuje...    

 

Ks. Mateusz opowiedział też o "Relacjach rodzinnych osadzonych" z perspektywy kapelana.

Oprócz niego i Edyty Starostki na konferencji zabrali głos specjaliści projektu „2 KROKI”.

 

Agnieszka Pasztor – koordynator programu 2 KROKI Caritas Diecezji Siedleckiej opowiedziała o "Warsztatach wyjazdowych osadzonych i Dniu Rodziny"

 

 

Renata Niedziółka – specjalista psychoterapii uzależnień SPZOZ w Łukowie, pracownik poradni leczenia uzależnień SPZOZ w Siedlcach, współpracownik Caritas Diecezji Siedleckiej omówiła "Rolę rodziny w procesie zdrowienia osoby uzależnionej".

 

 

Maciej Celiński – niegdyś wychowawca w Schronisku dla nieletnich w Warszawie, obecnie nauczyciel i kurator społeczny – jako pierwszy i jedyny w Polsce prowadzi w Zakładzie Karnym w Siedlcach Klub Ojca. Na konferencji poruszył temat: "Przerwa w ojcostwie. Jak uwięzieni mężczyźni postrzegają swoje ojcostwo?"


- Projekt "2 KROKI" pomaga osadzonym w budowaniu relacji rodzinnej, z żoną, z partnerką. Bardzo się cieszę, że nam to tak dobrze idzie. Modlę się o to. I robię różne inne rzeczy oprócz modlitwy. Bo wiemy, że środki finansowe są potrzebne, a my nie chcemy go zakończyć na 3. edycji - przyznał dyrektor Caritas Diecezji Siedleckiej, ks. Marek Bieńkowski.

 

 

- Nie jestem penitencjarnistą. Od zawsze byłem kwatermistrzem i logistykiem - powiedział wprost dyrektor Zakładu Karnego w Siedlcach ppłk Marek Suwiński. Mam to ogromne szczęście, że pracuję ze świetnie wykształconą kadrą, która jest pełna pasji, zaangażowania i pomysłów. Niestety, 3 lata temu tę kadre zasilił ks. Mateusz. Jak słyszę jego głos na korytarzu, to czasem mam ochotę zamknąć się w gabinecie, bo z przerażeniem myślę: "Co on znowu wymyślił". To tak pół żartem pół serio. Mam nadzieję, że ten projekt będzie się rozwijał. Chcemy z osadzonymi współpracować. Chcemy, żeby do nas nie wracali. Chcemy wyposażyć ich w narzędzia, które pomogą im funkcjonować na wolności. Warsztaty na terenie Zakładu Karnego? - bardzo proszę.

 

 

- Kurs tańca? - zapytał nieśmiało ks. Mateusz... - Powiem tak. Pochodzę z Pułtuska. A jeśli Państwo znacie klasykę filmu polskiego, niejaki Anioł w serialu "Alternatywy 4" mówił: "Myśmy w Pułtusku nie takie numery robili". Także tutaj też damy sobie radę.

 

 

Podczas konferencji zostały odczytane listy z wyrazami uznania, wystosowane do pomysłodawców projetu oraz organizatorów konferencji przez Zastępcę Dyrektora Generalnego Służby Więziennej płka Grzegorza Fedorowicza oraz Dyrektora Okręgowego Służby Więziennej w Warszawie płka Zbigniewa Brzostka. (Ana)

 

O programie 2 KROKI pisałam również w tekstach:

 

Kolejne 2 KROKI 2019-01-11

Dwa kroki ku wolności 2018-05-09

 

Komentarze (0)

Komentarz został dodany

Twój komentarz będzie widoczny dopiero po zatwierdzeniu przez administratora

Dodanie komentarza wiąże się z akceptacją regulaminu

reklama
reklama
Klauzula informacyjna
Szanowny Użytkowniku

Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” zaktualizowała swoją Politykę Prywatności. Portal tygodniksiedlecki.com używa cookies (ciasteczek), aby zapewnić jak najlepszą obsługę naszej strony internetowej. Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” i jej Zaufani Partnerzy używają plików cookies, aby wyświetlać swoim użytkownikom najbardziej dopasowane do nich oferty i reklamy. Korzystanie z naszego serwisu oznacza to, że nie masz nic przeciwko otrzymywaniu wszystkich plików cookies z naszej strony internetowej, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Można zmienić ustawienia w przeglądarce tak, aby nie pobierała ona ciasteczek.