reklama

Hybridis, czyli uruchamiamy wyobraźnię i...

Siedlce

Aneta Abramowicz-Oleszczuk 2019-11-07 22:58:15 liczba odsłon: 3296

Agnieszka Rusak-Tyma fot. Ana

- Sztuka jest lekarstwem dla duszy, a tylko w zdrowym ciele zdrowy duch - uważa Agnieszka Rusak-Tyma.

reklama

Jej grafiki przez najbliższy miesiąc można oglądać w Galerii Teatralnej Miasta Siedlce. Wstęp wolny.

Pani Agnieszka jest gdańszczanką, obecnie mieszkającą w Szwecji. Jej babcia i dziadek pochodzą z Siedlec.

Wystawa w Centrum Kultury i Sztuki, zatytułowana "Hybrids", jest drugą wystawą pani Agnieszki w Siedlcach. Na pierwszej, w Muzeum Regionalnym w Siedlcach, pokazała malarstwo na jedwabiu.

Z wykształcenia Agnieszka Rusak-Tyma jest farmaceutką, absolwentką Wydziału Farmacji Akademii Medycznej w Gdańsku oraz Wyższej Szkoły Sztuki Stosowanejych Schola Posnaniensis w Poznaniu. Od 18 lat mieszka, pracuje i tworzy w Szwecji.

Jej świat jest przesiąknięty biologią. 

- To, co się dzieje w naszym umyśle, to sztuka sama w sobie. To cud myślenia. To, co nas odróżnia od pozostałych organizmów żywych, to zdolność myślenia abstrakcyjnego. To również zdolność odbierania sztuki, rozumienia jej i tłumaczenia. Sztuka ma dar wpływania na nasze emocje, nasz nastrój i na to, jak się czujemy. Jest to bardzo, bardzo potężne narzędzie - uważa Agnieszka Rusak-Tyma.

"Hybrids" to łączenie życia kobiety na stanowisku z życiem codziennym i robieniem kariery. To również asymilacja polskości autorki na ziemi szwedzkiej. To także łączenie obrazu wizualnego z muzyką. To również zestawienie ostatecznego obrazu i Photoshopa łącznie z ruchem. 

 

- Czuję się taką hybrydą. Zlepkiem dwóch różnych: osobowości, zainteresowań, wykształceń - przyznała Agnieszka Rusak-Tyma.

Na wystawie zobaczymy jej obrazy, zestawione w filmy i połączone z muzyką mieszkającego w Szwecji kanadyjskiego muzyka Scotta Buckley'a. Ulubioną modelką, której portrety widać na wielu zdjęciach, jest córka pani Agnieszki. Oprócz nich zobaczymy fascynację science fiction i sztuczną inteligencją. I architekturę, i naturę. I mnóstwo zaskoczeń, bo... wyglądająca na wnętrze kościoła przestrzeń architektoniczna jest tak naprawdę przetworzonym widokiem windy.

 

Agnieszka Rusak-Tyma zasadzie kolażu łączy ze sobą, wycina i dopasowuje w swoich pracach zdjęcia. Do stworzenia jednego slajdu wykorzystuje ok. 100 zdjęć.

- Ta wystawa otwiera ogromne pola do wyobraźni. To jest dopiero początek. A potem można otworzyć wyobraźnię i... brnąć, i brnąć, i brnąć. W tym pięknie i w tej różnorodności - przyznał otwierający wystawę Jarosław Skrobecki.

Kuratorem wystawy jest Antoni Wróblewski. Przy montażu i organizacji wystawy z radością pomagała również ekipa malarzy, którzy są na Międzynarodowym Plenerze Malarskim "Barwy Mazowsza" w Domu Pracy Twórczej "Reymontówka" w Chlewiskach. (Ana)

Komentarze (0)

Komentarz został dodany

Twój komentarz będzie widoczny dopiero po zatwierdzeniu przez administratora

Dodanie komentarza wiąże się z akceptacją regulaminu

reklama
reklama
reklama
reklama
Klauzula informacyjna
Szanowny Użytkowniku

Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” zaktualizowała swoją Politykę Prywatności. Portal tygodniksiedlecki.com używa cookies (ciasteczek), aby zapewnić jak najlepszą obsługę naszej strony internetowej. Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” i jej Zaufani Partnerzy używają plików cookies, aby wyświetlać swoim użytkownikom najbardziej dopasowane do nich oferty i reklamy. Korzystanie z naszego serwisu oznacza to, że nie masz nic przeciwko otrzymywaniu wszystkich plików cookies z naszej strony internetowej, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Można zmienić ustawienia w przeglądarce tak, aby nie pobierała ona ciasteczek.