reklama

Trzy minuty parkowania w Siedlcach za 95 złotych Polowanie na parkujących?

Siedlce

Justyna Janusz 2022-07-25 09:01:52 liczba odsłon: 14029
Parking przy ul. Partyzantów fot. pyt

Parking przy ul. Partyzantów fot. pyt

Dziewięćdziesiąt pięć złotych – tyle pan Piotr musi zapłacić za trzy minuty parkowania przed centrum handlowym na ulicy Partyzantów. W tym czasie zaparkował przed sklepem Media Expert, wszedł do środka i odebrał zamówienie internetowe.

reklama

– Na pewno nie zajęło mi to więcej czasu – zaznacza. – Wszystko odbyło się bardzo sprawnie. Gdy ruszyłem, zobaczyłem, że za wycieraczką mam jakąś kartkę. Okazało się, że to mandat za to, że nie wziąłem biletu parkingowego. Faktycznie, nie wziąłem, bo więcej zajęłaby mi droga do parkometru i z powrotem niż zaparkowanie pod samym sklepem i wejście do niego dosłownie na chwilę.

TRZEBA BYĆ SZYBKIM...

Inny mieszkaniec Siedlec, pan Marek, był świadkiem dość nietypowej sceny na tym samym parkingu.

– Żona weszła na chwilę do Lidla, ja zostałem w samochodzie. Po chwili naprzeciwko mnie zaparkowała kobieta. Widziałem, jak wchodzi do sklepu z gazetami i papierosami. Gdy tylko weszła, z samochodu obok wyskoczył facet, szybko wypisał mandat, zrobił 2-3 zdjęcia i równie szybko wsiadł z powrotem do swojego samochodu. Wszystko trwało maksymalnie 3-4 minuty. Kobieta wyszła z tego sklepu i ze zdziwieniem odkryła kartkę za szybą auta. To wyglądało jak polowanie. Parking na pewno nie przynosi im dochodów, bo tam można parkować chyba 90 minut za darmo. W tym czasie można zrobić nawet większe zakupy. Oni po prostu czekają na takich ludzi, którzy swoją sprawę są w stanie załatwić szybciej niż wziąć bilet z parkomatu. I na tym zarabiają pieniądze.

Do podobnych sytuacji dochodziło w Siedlcach na niektórych parkingach pod Biedronkami. Początkowo mieszkańcy nie widzieli, że postawiono parkometry.

– A dla właścicieli parkomatów zaczęły się żniwa – dodaje pan Marek. – Kompletnie nie rozumiem po co wprowadzano parkometry przed centrum handlowym na Partyzantów. Zapewne będą tłumaczyć, że jest to parking dla klientów centrum handlowego i chodzi o to, żeby mieszkańcy osiedla nie zajmowali tych miejsc. Prawda jest jednak taka, że przy Partyzantów takiego problemu nie ma, bo tam są zawsze wolne miejsca.

DWA RAZY SIĘ ZASTANOWI

– Moim zdaniem najwięcej tracą na tym sklepy, bo każdy zastanowi się dwa razy, zanim tam pojedzie po jakąś drobną rzecz. Po papierosy czy gazetę każdy będzie wolał zajechać tam, gdzie nie zapłaci 95 złotych za trzy minuty parkowania.

Pan Marek zwraca również uwagę inne parkingi i ich zarządców.

– Dwa razy parkowałem pod Biedronką na ul. Wojska Polskiego, chciałem wziąć bilet parkingowy, ale parkomat był nieczynny, wyświetlała się informacja, że jest awaria. Nie czekałem, aż ją naprawią, tylko wszedłem do sklepu i zrobiłem zakupy. Gdy wychodziłem, miałem karteczkę za wycieraczką, podszedłem do parkomatu, a on działał. Wkurzyłem się i postanowiłem, że tak tego nie zostawię. To wyglądało wręcz na celowe działanie. Dwa razy pisałem do tej firmy reklamację i dwa razy anulowali mi opłatę.

UOKIK WIE O TAKICH SPRAWACH

Problemy z opłatami na parkingach centrów handlowych są w całym kraju. Sprawy wielokrotnie były zgłaszane do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta. Przede wszystkim kierowcy skarżą się na niewłaściwe oznakowanie parkingów. Twierdzą, że przed wjazdami znajdują się niewielkie tabliczki, a parkometrów jest za mało. W sytuacji, gdy parking jest rozległy, nie wszyscy wiedzą, że trzeba pobrać bilet. Co ciekawe, zdarzały się sytuacje, że kierowcy szli do oddalonego parkometru, pobierali bilet, a gdy wracali do samochodu, okazywało się, że już mają za szybą karteczkę z naliczoną opłatą.

– Jestem w stanie to uwierzyć – mówi pan Marek. – Ten facet od mandatów na Partyzantów jest naprawdę bardzo szybki. On niemal wyskakuje z samochodu. Mógłby brać udział w zawodach w wypisywaniu mandatów na czas.

W wypowiedzi dla magazynu Auto Świat Tomasz Chróstny, prezes UOKiK, wyjaśniał, że konsument nie może być wprowadzany w błąd.

– Absolutnie niedopuszczalna jest sytuacja, gdy parking jest źle oznakowany, a korzystający z niego nie wie, czego się od niego wymaga – mówił. – Oczekiwanie w takich sytuacjach płatności, zwłaszcza w dużej wysokości, jest nieprzyzwoite. Podstawowym prawem konsumenta jest prawo do informacji.

W 2021 roku UOKIK ukarał karą w wysokości 150 tysięcy złotych zarządców parkingów przy Biedronce. Klienci udowadniali, że firma nie uwzględnia reklamacji nawet w sytuacji, gdy mieli bilet, ale nie położyli go tuż za szybą. Do urzędu zgłoszono też sprawę mężczyzny, który wysiadł z samochodu, poszedł do parkometru i gdy wrócił już miał kartkę za szybą. Całość trwała... 46 sekund.


Stanowisko firmy zarządzającej parkingiem:

Nasz kontroler działa wg. procedur zawartych w regulaminie parkingu. „Polowanie” nie jest tutaj właściwym słowem, jest stwierdzeniem krzywdzącym i obrażającym pracę naszego kontrolera. Po pierwsze kontroler nie siedzi w samochodzie tylko wykonuje obchody, bądź co bądź dużego parkingu. Nie jest w stanie zauważyć będąc z drugiej strony placu około 150-170 m. od pojazdu , czy konkretny kierowca (klient) był przed chwilą przy parkometrze i czy pobrał darmowy bilet. Po drugie , kontrola odbywa się na zasadzie stwierdzenia, czy bilet jest pod przednią szybą pojazdu, czy nie lub poprzez aplikację APCOA FLOW. Zapewniam Panią, że widząc kierowcę pojazdu, który przed chwilą był przy aucie, a aktualnie jest przy parkometrze nasz pracownik nie wystawiłby mu wezwania. Parkometry w które wyposażone są nasze parkingi należą do jednych z najnowocześniejszych tego typu urządzeń i pobranie biletu zajmuje około minuty. Pobieranie biletu niezwłocznie po wjeździe na parking dokumentuje godzinę zaparkowania pojazdu i wskazuje precyzyjnie do kiedy obowiązuje bezpłatny postój.

Komentarze (75)

Komentarz został dodany

Twój komentarz będzie widoczny dopiero po zatwierdzeniu przez administratora

Dodanie komentarza wiąże się z akceptacją regulaminu

  • najstarsze

  • najnowsze

  • popularne

reklama
reklama
Klauzula informacyjna
Szanowny Użytkowniku

Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” zaktualizowała swoją Politykę Prywatności. Portal tygodniksiedlecki.com używa cookies (ciasteczek), aby zapewnić jak najlepszą obsługę naszej strony internetowej. Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” i jej Zaufani Partnerzy używają plików cookies, aby wyświetlać swoim użytkownikom najbardziej dopasowane do nich oferty i reklamy. Korzystanie z naszego serwisu oznacza to, że nie masz nic przeciwko otrzymywaniu wszystkich plików cookies z naszej strony internetowej, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Można zmienić ustawienia w przeglądarce tak, aby nie pobierała ona ciasteczek.