reklama

Trzecie oko

Życie na podsłuchu

W „Echu Katolickim” prymasa Stefana Wyszyńskiego wspomina jego współpracownica Anna Rastawicka: Zwykle prosił, by nie rozmawiać o poważnych tematach przy jedzeniu, ponieważ, jak żartował, wówczas źle się trawi. Choć, jak sądzę, powody były inne. Chodziło o dyskrecję. Prymas miał bowiem świadomość, że cały dom naszpikowany jest podsłuchami. Kiedyś ktoś przyszedł i powiedział: „Eminencjo, tu są podsłuchy”. A kard. Wyszyński na to: „No pewnie są”. Gość nie mógł zrozumieć, że prymas podchodzi do tego
z takim spokojem. Zaczął radzić, że to trzeba sprawdzić, zdemontować. Prymas odpowiedział, że nie ma sensu, bo i tak założą kolejne, dodając: „Po co niszczyć ścianę? Nie mam nic do ukrycia. Musimy żyć święcie, a co mam do powiedzenia w sprawach społecznych, mówię na ambonie”.
!!!

reklama

Pozostałe artykuły

reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
Klauzula informacyjna
Szanowny Użytkowniku

Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” zaktualizowała swoją Politykę Prywatności. Portal tygodniksiedlecki.com używa cookies (ciasteczek), aby zapewnić jak najlepszą obsługę naszej strony internetowej. Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” i jej Zaufani Partnerzy używają plików cookies, aby wyświetlać swoim użytkownikom najbardziej dopasowane do nich oferty i reklamy. Korzystanie z naszego serwisu oznacza to, że nie masz nic przeciwko otrzymywaniu wszystkich plików cookies z naszej strony internetowej, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Można zmienić ustawienia w przeglądarce tak, aby nie pobierała ona ciasteczek.