Jak z korporacji pojechała sobie w świat

Mińsk Mazowiecki

Aneta Abramowicz-Oleszczuk 2015-10-14 01:34:36 liczba odsłon: 1967

Marzena Filipczak - podróżniczka, blogerka, autorka książek: „Jadę sobie. Azja. Przewodnik dla podróżujących kobiet”, „Lecę dalej. Tanie podniebne podróże” - zapis z 12 wycieczek na 12 miesięcy roku i „Między światami” - spotka się z czytelnikami w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Mińsku Mazowieckim.

Spotkanie, zorganizowane w ramach cyklu „Biblioteka Podróży” odbędzie się 15 października o godz. 18.30.
Wszystko zaczęło się od samotnej wyprawy do południowych Indii. A wcześniej od kilku nieprzespanych nocy po niewesołej refleksji, że praca w korporacji nie jest tą, którą pani Marzena chciałaby wykonywać do emerytury.
W życiu każdego dorosłego człowieka przychodzi czas, kiedy trzeba pomyśleć, co dalej. Ja pewnego wieczoru zasypiając pomyślałam, że jeśli nie spróbuję teraz, zawsze będę tego żałować. Kosztowało mnie to trochę nieprzespanych nocy, ale kiedy już zdecydowałam, wszystko zaczęło być prostsze. Za mną było kilkanaście lat pracy w korporacji (wcale nie przekładałam papierów w przysłowiowym szarym boksie, tylko robiłam to, co lubię), przede mną - wielka niewiadoma. Wyjeżdżałam powtarzając, że jeśli tam sobie poradzę, potem poradzę sobie już ze wszystkim (co prawda na wszelki wypadek miałam też bilet pozwalający wrócić wcześniej, ale o tym nie mówiłam nikomu). (...)  Zawsze (...) chciałam pojechać w długą samodzielną podróż w nieznane, jedną z tych, o jakich czytałam z wypiekami w relacjach zazdroszcząc śmiałkom, którzy się odważyli. Jednak myśl, że kiedyś pojadę w nią naprawdę, wydawała mi się absurdalna tak, jak to, że kiedyś polecę na księżyc – napisała na swoim blogu.
Wyrusza w drogę bez zarezerwowanych biletów i z bardzo ogólnym planem podróży. Je w miejscowych barach. Jeździ lokalnym transportem, a tam, gdzie go nie ma – autostopem. Śpi w tanich hotelach, wynajętych pokojach albo w gościnie u poznanych ludzi, a na wędrówce – pod namiotem. Zdarzyło jej się też spędzić noc na lotnisku, w tysiącletnim klasztorze, górskiej jaskini albo na plaży.
W mińskiej bibliotece Marzena Filipczak opowie o dwóch wyprawach, jakie w ciągu jednego roku odbyła w pojedynkę do krajów Azji Środkowej i Mniejszej. Odwiedziła wówczas: Armenię i Górski Karabach, Gruzję, Osetię Północną, Kałmucję, Uzbekistan, Kirgistan, Kurdystan, Irak, Iran, Turkmenistan i kawałek Kazachstanu. Podróże te opisała w książce „Między światami”. (Ana)

Komentarze (0)

Komentarz został dodany

Twój komentarz będzie widoczny dopiero po zatwierdzeniu przez administratora

Dodanie komentarza wiąże się z akceptacją regulaminu

Klauzula informacyjna
Szanowny Użytkowniku

Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” zaktualizowała swoją Politykę Prywatności. Portal tygodniksiedlecki.com używa cookies (ciasteczek), aby zapewnić jak najlepszą obsługę naszej strony internetowej. Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” i jej Zaufani Partnerzy używają plików cookies, aby wyświetlać swoim użytkownikom najbardziej dopasowane do nich oferty i reklamy. Korzystanie z naszego serwisu oznacza to, że nie masz nic przeciwko otrzymywaniu wszystkich plików cookies z naszej strony internetowej, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Można zmienić ustawienia w przeglądarce tak, aby nie pobierała ona ciasteczek.