reklama

Makabryczne odkrycie w sortowni

Łuków

Piotr Giczela 2015-11-27 02:03:16 liczba odsłon: 9736
Klatka z filmu o sortowni w Adamkach, youtube.com

Klatka z filmu o sortowni w Adamkach, youtube.com

Wczoraj, 26 listopada na nocnej zmianie w sortowni odpadów w Adamkach koło Radzynia Podlaskiego pracujący przy taśmie sortowniczej wśród śmieci znaleźli zwłoki noworodka. Radzyńska Prokuratura Rejonowa wszczęła śledztwo. Do Adamek trafiają również śmieci z Łukowa i kilku gmin powiatu łukowskiego. Skąd był noworodek?

reklama

Na razie, poza potwierdzeniem faktu makabrycznego znaleziska dokonanego przez pracownika sortowni około godz. 22, asp. Barbara Salczyńska-Pyrchla, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Radzyniu Podlaskim nie może podać żadnych bliższych szczegółów.

Nie ustalono jeszcze skąd mogły trafić do sortowni śmieci, w których znajdowało się ciało dziecka. Nie wiadomo na razie nic o samym noworodku. Organa ścigania dopiero rozpoczęły pracę nad sprawą. Na tym etapie postępowania nie są przez nie udzielane żadne szczegółowe informacje.

Pierwszy informację tę podał portal Radzyń Podlaski 24.

Komentarze (14)

Komentarz został dodany

Twój komentarz będzie widoczny dopiero po zatwierdzeniu przez administratora

Dodanie komentarza wiąże się z akceptacją regulaminu

  • najstarsze

  • najnowsze

  • popularne

reklama
reklama
reklama
Klauzula informacyjna
Szanowny Użytkowniku

Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” zaktualizowała swoją Politykę Prywatności. Portal tygodniksiedlecki.com używa cookies (ciasteczek), aby zapewnić jak najlepszą obsługę naszej strony internetowej. Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” i jej Zaufani Partnerzy używają plików cookies, aby wyświetlać swoim użytkownikom najbardziej dopasowane do nich oferty i reklamy. Korzystanie z naszego serwisu oznacza to, że nie masz nic przeciwko otrzymywaniu wszystkich plików cookies z naszej strony internetowej, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Można zmienić ustawienia w przeglądarce tak, aby nie pobierała ona ciasteczek.