reklama

Z dobrego serca

Mińsk Mazowiecki, Siennica

Tomasz Markiewicz 2021-10-03 08:10:00 liczba odsłon: 2346
Ola walczy z glejakiem

Ola walczy z glejakiem

W Siennicy wszyscy grają do jednej bramki, aby pomóc 7-letniej Oli w walce z glejakiem.

reklama

- Mamy szczodrych mieszkańców, którzy potrafią w trudnych chwilach się zjednoczyć i pomagać – mówią organizatorzy akcji „Gramy dla Oli”.

Beztroskie dzieciństwo 7-letniej Oli, mieszkanki gm. Siennica, skończyło się 3 maja. Po wielu konsultacjach i wizytach u różnych specjalistów zapadła diagnoza brzmiąca jak wyrok: złośliwy guz mózgu, glejak. Ola przeszła już 8 ciężkich operacji, w tym kilka w stanie zagrożenia życia. Niedawno zakończyła pierwszą chemioterapię. Niestety, kolejne zostały wstrzymane z powodu komplikacji i nagłych operacji, które znacznie osłabiły jej organizm.

Lekarze z Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie mówią o możliwości konsultacji zagranicznej w Niemczech i o terapii nierefundowanym lekiem docelowym bądź terapii protonami. Koszty w każdym przypadku są kolosalne, ponieważ sama terapia protonami może być wyceniona na ok. 200 tys. zł. Rodzice dziewczynki nie byli w stanie zgromadzić takiej kwoty. I wtedy na pomoc ruszyła cała gmina Siennica. Na stadionie gminnym odbył się festyn rodzinny „Gramy dla Oli”, połączony z piłkarskim turniejem charytatywnym (dla zawodników roczników 2010, 2013 i 2014 oraz open).

- Pomysłodawcą turnieju był klub GKS Fenix Siennica, ale włączyli się niemal wszyscy - mówi Marcin Górka, jeden z organizatorów przedsięwzięcia. Wszyscy, czyli: Urząd Gminy, GBP, GOPS wraz z Klubem Seniora, klub sportowy PKS Life, Szkoła podstawowa, OSP, KGW ze Zglechowa i Żakowa, lokalne sklepy i przedsiębiorcy oraz wiele osób prywatnych. W samym turnieju wzięło udział około 270 dzieci, którym kibicowało rodzeństwo, rodzice i znajomi. 

- Społeczność Gminy Siennica dowiodła, że potrafi się zintegrować i udowodnić, co oznacza pomoc w potrzebie. To, co miało być turniejem, okazało się dużym festynem, gdzie każdy mógł znaleźć atrakcje i przekąskę dla siebie za cegiełkę wrzuconą do puszki. Z tych cegiełek zrodziła się kwota ponad 72 tys. zł - mówi wójt gminy Siennica, Stanisław Duszczyk.

Reprezentujący organizatorów festynu Bartosz Paderewski podkreśla, że trudno oszacować dokładną liczbę uczestników festynu, ale było ich około tysiąca.

- Gdyby policzyć w porcjach żywieniowych, to wydaliśmy na pewno około 500 zestawów grillowych i ok. 300 porcji grochówki - informuje.

Dodatkowo na facebooku cały czas są prowadzone aukcje internetowe, na których można wylicytować vouchery, pyszny tort oraz różnego rodzaju usługi od profesjonalnych wizażystów, przez lekcje squasha i liftingi samochodu czy ciała, po sesje zdjęciowe i porady psychologa.

- Wszystko po to, aby zwiększyć szanse na powrót Oli do zdrowia - mówi wójt.

Widać jak na dłoni, że los Oli nie jest sienniczanom obojętny.

- Tym bardziej, że licytacje internetowe również przerosły wszelkie oczekiwania. Kwoty, które padają za, wydawałoby się, prozaiczne usługi, kilkakrotnie przerastają ich wartość. To pokazuje, że mamy szczodrych mieszkańców, którzy potrafią w trudnych chwilach się zjednoczyć i pomagać - dodaje Bartosz Paderewski.

Co wiadomo o zdrowiu Oli? Trwają przygotowania, aby dziewczynka mogła pojechać na badania protonowe do Niemiec. W tym celu konieczne są ustabilizowanie jej stanu zdrowia oraz dodatkowe badania. Kwota na leczenie Oli jest już zabezpieczona (z festynu, licytacji, pomocy na portalu zrzutka.pl) i teraz rodzice mogą się w pełni skupić na opiece nad córką oraz na całej logistyce organizowania wyjazdu.

TOMASZ MARKIEWICZ

Komentarze (3)

Komentarz został dodany

Twój komentarz będzie widoczny dopiero po zatwierdzeniu przez administratora

Dodanie komentarza wiąże się z akceptacją regulaminu

  • najstarsze

  • najnowsze

  • popularne

reklama
reklama
reklama
reklama
Klauzula informacyjna
Szanowny Użytkowniku

Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” zaktualizowała swoją Politykę Prywatności. Portal tygodniksiedlecki.com używa cookies (ciasteczek), aby zapewnić jak najlepszą obsługę naszej strony internetowej. Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” i jej Zaufani Partnerzy używają plików cookies, aby wyświetlać swoim użytkownikom najbardziej dopasowane do nich oferty i reklamy. Korzystanie z naszego serwisu oznacza to, że nie masz nic przeciwko otrzymywaniu wszystkich plików cookies z naszej strony internetowej, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Można zmienić ustawienia w przeglądarce tak, aby nie pobierała ona ciasteczek.