reklama

Uratujmy mu życie!

Łuków, Wojcieszków

Piotr Giczela 2021-10-10 14:32:20 liczba odsłon: 2295
.

.

Dawid Śliwiński pochodzi z Wojcieszkowa. Ma dopiero 29 lat. Umiera. Powoli, acz nieubłaganie, niszczy go od środka śmiertelny wróg - chłoniak śródpiersia.

reklama

Jedynym ratunkiem jest kosztowna terapia CAR T-cells. Na przeprowadzenie tego leczenia ostatniej szansy potrzeba jeszcze około 75 tys. zł. Zbiórka pieniędzy trwa już od jakiegoś czasu, ale ostatnio zastopowała. O finansową pomoc dla młodego człowieka bardzo chcącego żyć apeluje nawet biskup siedlecki, ks. dr Kazimierz Gurda.

Choruje, a martwi się o innych

Dawid był uczniem technikum w Zespole Szkół nr 1 im. Henryka Sienkiewicza w Łukowie. Po jego ukończeniu podjął pracę, założył własną firmę budowlaną. Przed około dwoma laty, po badaniu tomograficznym, okazało się, że przyczyną częstych infekcji dróg oddechowych i pogarszającej się kondycji fizycznej młodego człowieka jest rak. Dawid od razu podjął leczenie. Lekarze zastosowali mieszaną, intensywną chemioterapię. Największy guz w śródpiersiu zmniejszył się o połowę, ale pojawiło się kilka nowych. Także w samych płucach. Nowotwór okazał się oporny na chemioterapię.

Wówczas lekarze sięgnęli po inny sposób. Fachowo nazywa się on terapią przeciwciał biospecyficznych. Trudno stwierdzić czy w przypadku Dawida dawała ona pozytywne efekty, gdyż badania kliniczne, jak i samo leczenie trzeba było przerwać po tym, jak w listopadzie ub. r. mężczyzna zaraził się wirusem Covid-19. Po SARS-Cov-2 wywołał ciężkie powikłania neurologiczne, m.in. silne bóle głowy aż do utraty kontaktu z otoczeniem. Co gorsza, u Dawida wciąż utrzymuje się pozytywny wynik testów covidowych, co świadczy, że jego organizm nie może sam pokonać tego groźnego wirusa. Dawid leży w szpitalu, ale gdy siły mu pozwalają, jeszcze telefonicznie stara się organizować pracę swej firmy. Martwi się o to, by jego pracownicy mieli co miesiąc wypłaconą pensję. Nie każdy tak ma w głowie poukładane.

Bliscy walczą o amerykańską terapię

Raka nie udało się pokonać, ale i tak Dawid nie zmienił swych życiowych planów. Po 12 miesiącach walki z chłoniakiem, jeszcze przed tym jak dopadł go koronawirus, Dawid zdążył się ożenić. Wraz z żoną Dominiką zamieszkał w Woli Chomejowej w gminie Ulan w powiecie radzyńskim. Żona bardzo go wspiera w walce o zdrowie. To dzięki jej wsparciu przy Dawidzie wciąż jest grono osób, którym bardzo zależy na uratowaniu 29-latka.

Oni najpierw dowiedzieli się o nowatorskiej metodzie leczenia chłoniaków - terapii CAR T-cells. Polega ona na pobraniu od chorego jego własnych limfocytów T, wysłaniu ich do specjalistycznego ośrodka w USA, gdzie komórki są genetycznie modyfikowane do zwalczania komórek nowotworowych, ponownej przesyłce do polskiej kliniki - Narodowego Instytutu Onkologii w Gliwicach - i wszczepieniu ich pacjentowi. Całość tych działań, w przypadku Dawida, została wyceniona na ponad 1,5 mln zł!
Bliscy Dawida nie poddali się po usłyszeniu takiej kwoty. Zebrali ile kto miał. Poza tym uruchomili publiczną zbiórkę pieniędzy. Teraz, gdy brakuje ok. 75 tys. zł, wpływy na konto przystopowały. Ale rak nie zwolnił swej zabójczej działalności w ciele Dawida. Jedyną skuteczną metodą ratunku dla niego jest opisana terapia CAR T-Cels. Każdy dzień opóźnienia jej zastosowania, to 24 godziny niepewności czy Dawid dożyje chwili, gdy zostanie poddany leczeniu.

Biskup prosi o materialne wsparcie

Stąd ponowna, wielka mobilizacja wszystkich, którym zależy na życiu młodego człowieka pochodzącego z powiatu łukowskiego. Do tej walki stanęła Caritas Diecezji Siedleckiej, która udostępniła swój bankowy rachunek na wpłaty darowizn na rzecz Dawida. O dramatycznej walce o każdy dzień życia młodego człowieka dowiedział się też siedlecki biskup, ks. dr Kazimierz Gurda. Nie poprzestał na żarliwej modlitwie. Kapłan ten też skierował apel do wszystkich parafii dekanatów radzyńskiego, międzyrzeckiego i komarowskiego, by w niedzielę 17 października tego roku zorganizować w nich zbiórki pieniędzy do kwestarskich puszek.
Dawid sam raka nie pokona. Ale my wszyscy możemy mu pomóc. Wpłacajmy ile kto może, by szybko uzbierać brakującą kwotę pieniędzy. Można tego dokonać na rachunek Caritas Diecezji Siedleckiej - Bank Spółdzielczy O/Siedlce, nr 21 9194 0007 0027 9318 2000 0260. Na poleceniu przelewu trzeba umieścić dopisek: „50913 - Dawid Śliwiński”.

Można też wpłacić w ramach zbiórki publicznej prowadzonej w Internecie na platformie siepomaga.pl.

Piotr Giczela

Od autora: Honorarium autorskie za powyższy tekst przeznaczam na leczenie Dawida.

Komentarze (0)

Komentarz został dodany

Twój komentarz będzie widoczny dopiero po zatwierdzeniu przez administratora

Dodanie komentarza wiąże się z akceptacją regulaminu

reklama
reklama
reklama
reklama
Klauzula informacyjna
Szanowny Użytkowniku

Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” zaktualizowała swoją Politykę Prywatności. Portal tygodniksiedlecki.com używa cookies (ciasteczek), aby zapewnić jak najlepszą obsługę naszej strony internetowej. Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” i jej Zaufani Partnerzy używają plików cookies, aby wyświetlać swoim użytkownikom najbardziej dopasowane do nich oferty i reklamy. Korzystanie z naszego serwisu oznacza to, że nie masz nic przeciwko otrzymywaniu wszystkich plików cookies z naszej strony internetowej, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Można zmienić ustawienia w przeglądarce tak, aby nie pobierała ona ciasteczek.