reklama

Z pomocą humanitarną jechał nocą zaminowanymi ukraińskimi drogami. Siedlczanin zbiera pieniądze na kolejny transport

Siedlce

Justyna Janusz 2022-05-08 08:00:17 liczba odsłon: 2124
.

.

Siedlecki przedsiębiorca Janusz Kowalski kilkakrotnie wyjeżdżał z pomocą humanitarną do Ukrainy. Był w najbardziej zniszczonych miejscowościach Buczy, Irpieniu i Czernihowie. W tej chwili zbiera pieniądze na kolejny transport.

reklama

Na początku kwietnia ktoś z jego znajomych szukał odczynników do badań laboratoryjnych, które potrzebne były na Ukrainie. Udało się znaleźć firmę, która je sprzedaje.

- Pojechałem i kupiłem je – mówi Janusz Kowalski. – To były dwa pudełka, których zawartość wystarczyła na przeprowadzenie 5 tysięcy badań. Ale jechanie z dwoma pudełkami trochę mijało się z celem. Postanowiłem zawieźć również żywność. Kupiliśmy i pojechałem.

Na miejscu potrzeby okazały się tak duże, że przedsiębiorca postanowił wybrać się do Ukrainy kolejny raz.

- Tyle że chciałem już jechać do wschodniej Ukrainy, która jest najbardziej zniszczona.

Ogłosił zbiórkę żywności, leków, środków opatrunkowych. Udało się zdobyć produkty, które zapełniły busa.

- Po rozmowach z Ukraińcami postanowiłem pojechać do Buczy i Czernihowa, bo tam można dotrzeć tylko busami lub samochodami osobowymi - relacjonuje. - Nic większego tamtędy nie przejedzie, bo drogi są zniszczone przez czołgi i pojazdy opancerzone. Do mniejszych miej-scowości mogą dojechać tylko samochody terenowe z napędem na cztery koła, bo ziszczenia są tak duże, że nie da się inaczej.

Januszowi Kowalskiemu pomagało wielu ludzi dobrej woli, w tym młodzież z LO im. Żółkiewskiego w Siedlcach, która zebrała i posortowała ubrania. Ktoś kupił opony do samochodu terenowego, które są potrzebne na miejscu do dalszej dystrybucji darów, ktoś wpłacił na paliwo.

W Buczy Ukraińcy odkryli masowe groby zamordowanych mieszkańców. Tam właśnie doszło do ludobójstwa i gwałtów. - Widoki z Buczy i Irpienia naprawdę łapią za serce. Żal jest człowiekowi, gdy patrzy na nowy, jeszcze niezamieszkany budynek, z ogromną dziurą po rakiecie. W powietrzu unosi się zapach spalenizny, nie da się odniego uciec. To również zapach spalonych zwierząt, bo zniszczone są całe gospodarstwa, łącznie z domami, oborami i stodołami. W bardzo krótkim czasie ci ludzie stracili dorobek życia. Droga nie była łatwa.

- Jechaliśmy jednym pasem, a na drugim leżały miny przeciwpiechotne. Podróżując nocą i w deszczu, trzeba było uważać. Na polach z kolei leżały wbite rakiety, widzieliśmy też dużo zniszczonych czołgów i pojazdów przeciwpancernych. Dwa dni przed naszym przyjazdem do mieszkańców wsi, w której byliśmy, przyjechali Rosjanie, którzy prosili o jedzenie. Mówili, że przez 2 tygodnie błąkali się po lasach, bo zabłądzili. Ludzie, do których dotarł przedsiębiorca, byli bardzo wdzięczni za
pomoc.

- Jedna z kobiet powiedziała: „Chodź Polak, ja cię przytulę, bo ty jak mój brat”.

Janusz Kowalski niedługo wybiera się w kolejną podróż. Zawiezie głównie jedzenie i leki.

- Tam ludzie nie proszą o ubrania, tylko o jedzenie. Niedługo sytuacja zrobi się naprawdę dramatyczna.

Każdy, kto chce wspomóc zakup darów dla Ukrainy, może to zrobić, wpłacając pieniądze na nr konta:

Fundacja Eska Kowalscy ul. Sokołowska 180, 08-110 Siedlce
Bank PEKAO PL32 1240 2685 1111 0011 1305 8582
Kod SWIFT/BIC: PKOPPLPW

Komentarze (17)

Komentarz został dodany

Twój komentarz będzie widoczny dopiero po zatwierdzeniu przez administratora

Dodanie komentarza wiąże się z akceptacją regulaminu

  • najstarsze

  • najnowsze

  • popularne

reklama

Najnowszy numer 27/2022 w sprzedaży od 2022-07-06.

reklama
Klauzula informacyjna
Szanowny Użytkowniku

Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” zaktualizowała swoją Politykę Prywatności. Portal tygodniksiedlecki.com używa cookies (ciasteczek), aby zapewnić jak najlepszą obsługę naszej strony internetowej. Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” i jej Zaufani Partnerzy używają plików cookies, aby wyświetlać swoim użytkownikom najbardziej dopasowane do nich oferty i reklamy. Korzystanie z naszego serwisu oznacza to, że nie masz nic przeciwko otrzymywaniu wszystkich plików cookies z naszej strony internetowej, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Można zmienić ustawienia w przeglądarce tak, aby nie pobierała ona ciasteczek.