reklama

Euro nie przyjmujemy

Siedlce

Milena Celińska 2020-02-01 09:04:41 liczba odsłon: 6068
fot. Aga Król

fot. Aga Król

Pan Jakub wsiadł 30 grudnia do autobusu linii 14 w Stoku Lackim. Chciał przejechać kilka przystanków, by spotkać się ze znajomym.

reklama

- Nie miałem w domu pieniędzy, a w autobusie nie można płacić kartą. Wziąłem więc drobne euro...

Skąd pomysł, aby za bilet płacić w euro?

- Dzień wcześniej kupowałem bilet w tym samym autobusie. Cena była podana w złotówkach i w euro. Pomyślałem, że MPK idzie z duchem czasu i umożliwia płacenie za bilety w obcej walucie – tłumaczy pan Jakub.

Kierowca jednak nie przyjął zapłaty w euro.

– Musiałem wysiąść z autobusu. Mogłem wezwać taksówkę, ale że to druga strefa, zapłaciłbym jak za zboże. Poszedłem więc do kolegi na piechotę – opowiada 24-latek.

Nie mógł jednak sobie darować, że odmówiono mu zapłacenia za bilet w euro. Zadzwonił do MPK ze skargą.

- Tłumaczyli, że nie mają takiej usługi, jak płatność w euro. Jak nie mają, skoro taka usługa jest na bilecie? Podali nawet kurs wymiany, że 4 zł to 1 euro. Więc muszą przyjąć taki nominał – argumentuje pan Jakub. - Kierowca tłumaczył, że ich wewnętrzne ustalenia są takie, że euro nie przyjmują, że można płacić tylko w złotówkach. A co mnie obchodzą ich wewnętrzne ustalenia, skoro widzę, co jest na paragonie?

W regulaminie MPK Siedlce nie ma słowa o tym, że w autobusach można kupić bilet płacąc w euro. Jak więc to możliwe, że w jednym z autobusów pojawił się taki paragon? W MPK tłumaczą to pomyłką producenta kas.

- W jednej z kas fiskalnych producent ustawił zmianę środka płatniczego ze złotówek na euro od 1 stycznia 2020 r. Było to przewalutowanie samoistne. My o tym nie mieliśmy pojęcia – wyjaśnia Bogdan Bala z działu eksploatacji siedleckiego MPK.

Zanim kasa fiskalna przełączyła się na przewalutowanie, usługa ta uruchomiła się automatycznie, drukując informację na biletach kilka dni wcześniej.

- Kasa w autobusie ma 10 lat. Zapewniam, że zamiana złotówek na euro była błędem modułu fiskalnego producenta. Może producent był nadgorliwy i myślał, że w 2020 r. będziemy w Polsce płacić w euro? – śmieje się Bogdan Bala. – Wyjaśnialiśmy pasażerowi, co się stało. Zauważmy, że w Polsce nie ma możliwości płacenia za usługi w obcej walucie.

Już 31 grudnia usterkę usunięto, by więcej nie drukowały się bilety z błędem. A czy wtedy kierowca mógł nie przyjąć euro od pana Jakuba? Zapytaliśmy o to prawnika.

- Jeżeli na paragonie zawarte zostało przeliczenie na euro, to oznacza, że sprzedawca formalnie dopuścił taką transakcję - słyszymy w Kancelarii Adwokackiej Andrzeja Szarki.

Czyli kierowca powinien przyjąć euro?

- Nie do końca. Taka sytuacja, w której na paragonie był przelicznik w euro, nie oznacza, że od razu oferta przewoźnika umożliwia płatność w euro. Powinno być to zawarte w regulaminie przewozów. A w regulaminie zapisu takiego nie ma.

Bogdan Bala podkreśla, że błąd natychmiast naprawiono. Zwraca też uwagę na jedną kwestię.

- Nawet przelicznik waluty był wadliwy. Obecnie 1 euro kosztuje ponad 4 zł.

Komentarze (24)

Komentarz został dodany

Twój komentarz będzie widoczny dopiero po zatwierdzeniu przez administratora

Dodanie komentarza wiąże się z akceptacją regulaminu

  • najstarsze

  • najnowsze

  • popularne

Najnowszy numer 9/2020 w sprzedaży od 2020-02-26.

reklama
reklama
Klauzula informacyjna
Szanowny Użytkowniku

Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” zaktualizowała swoją Politykę Prywatności. Portal tygodniksiedlecki.com używa cookies (ciasteczek), aby zapewnić jak najlepszą obsługę naszej strony internetowej. Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” i jej Zaufani Partnerzy używają plików cookies, aby wyświetlać swoim użytkownikom najbardziej dopasowane do nich oferty i reklamy. Korzystanie z naszego serwisu oznacza to, że nie masz nic przeciwko otrzymywaniu wszystkich plików cookies z naszej strony internetowej, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Można zmienić ustawienia w przeglądarce tak, aby nie pobierała ona ciasteczek.