A mur przestał istnieć... Niezwykła historia Adama Fierasiewicza

Siedlce

Mariola Zaczyńska 2022-08-28 08:12:18 liczba odsłon: 27596

Projekt Adama Fierasiewicza

Siedem lat temu walczył o życie. Dziś „rozbił bank” projektem graficznym, który zachwycił siedlczan.

Decyzja zapadła w redakcji szybko: „Robimy to! Chłopak ma świetny pomysł!”. Następnego dnia byłam już w pracowni profesora Tomasza Nowaka, którego student zaprezentował świetny pomysł na ukrycie szpetoty więziennego muru w centrum miasta. Parę minut po mnie do pracowni wszedł chłopak. Z nogawek jego krótkich spodni wystawały metalowe protezy.

- Już kiedyś pisaliście o mnie - przywitał się. - Gdy walczyłem o życie, a potem zbierałem na protezy.

Istotnie. Adam Fierasiewicz siedem lat temu cudem przeżył wypadek samochodowy. Miał zmiażdżone podudzia, rozerwaną tętnicę. Lekarze musieli amputować mu dwie nogi.

Piętnastoletni chłopak wykazał się ogromnym hartem ducha. Wiedział, że jego życie się zmieniło, ale nie zamierzał się łatwo poddać. I nie chciał do końca życia jeździć na wózku.

„Myślę z tęsknotą o tym, co utraciłem – zdrowie, samodzielność. Mam nadzieję, że wasza pomoc pomoże mi odzyskać poprzednie życie. Zdaję sobie sprawę, że takie jak było, nie będzie już nigdy, ale dobre protezy mogłyby przynajmniej w części zrekompensować utracone nogi” - informował, zakładając zbiórkę pieniędzy na protezy.

To wtedy o nim pisaliśmy. Miał 17 lat. Zbiórka się udała. Adam jest samodzielny. Po liceum poszedł na studia. Zaintrygowała go kryminologia stosowana na siedleckim uniwersytecie.

- Niestety, często wyjeżdżałem na rehabilitację, w tym do USA, nie nadrobiłem potem materiału z chemii - wspomina.

Ale miał w tamtym czasie wykłady ze sztuki z profesorem Nowakiem. Ten kontakt zaowocował nową pasją. Zaczął studia od nowa (wydział Sztuki Plastyczne nazywał się wówczas Edukacja Artystyczna). I to był strzał w dziesiątkę.

Prof. Tomasz Nowak i Adam Fierasiewicz fot. MZ

Na czym polegała rehabilitacja w USA?

- To była swoista szkoła przetrwania - uśmiecha się Adam. - W skrócie: uczyłem się samodzielności.

Jest samodzielny?

- Jestem - odpowiada ze spokojem.

Profesor Nowak potwierdza, dodając od siebie: - Jest bardzo aktywny przy organizowaniu zajęć i naszych pomysłów. Wszędzie go pełno - dodaje profesor, patrząc spod oka na studenta.

- Ktoś musi - ripostuje Adam. - Po drabinie wchodzić nie będę, ale przynieść ją mogę.

Jego poczucie humoru ujmuje. Widać, że ma ogromny dystans do siebie i świata. O projekcie zagospodarowania muru więziennego opowiada chętnie. Pomysł zrodził się po zajęciach z arteterapii z Janiną Florczykiewicz.

- Prezentowała nam prace więźniów. Rysowali i malowali to, za czym tęsknią i czego im brak, o czym myślą zamknięci w małej celi - wspomina Adam.

Niedługo potem odbył się doroczny plener interdyscyplinarny pod okiem prof. Tomasza Nowaka. Tematem przewodnim była „pocztówka z Siedlec”. Studenci zaprezentowali różne pomysły. Jedna z dziewczyn wykonała szkice okien, jakie udało jej się dostrzec w mieście. Ktoś inny stworzył piękne wzory z elementów sklepienia katedry. Powstawały szkice zabytków i charakterystycznych miejsc. A Adam „zagospodarował” więzienny mur, zdobiąc każde przęsło innym obrazem.

- Ktoś w komentarzach zarzucił mi, że nie są spójne, każdy obraz mówi o czym innym. Ale inspirowałem się właśnie marzeniami więźniów. To są te wszystkie niezrealizowane sprawy, sytuacje, które biegną swoim torem za więziennymi murami. Te obrazy mają służyć refleksji, co można stracić czasem w jednej chwili, przy złym wyborze, może przez złośliwość losu. Sprawy niezałatwione, nie do odrobienia i nie do osobistego przeżycia, pozostające w sferze marzeń, w pamięci - tłumaczy Adam.

Profesor Nowak zachwyca się z kolei wykonaniem: - Urzekło mnie, że rozbił tę niefortunną część architektury miasta arkadami. Ten zabieg spowodował, że mur przestał istnieć. Iluzja arkad dała mu lekkość i głębię.

Plener interdyscyplinarny (studenci mogą korzystać z dowolnego medium przy realizacji pomysłu) trwał 10 dni. Grupa spotykała się codziennie, analizując pomysły. Tomasz Nowak jest zadowolony z efektów. Pracę Adama poznali siedlczanie, gdy opublikowaliśmy projekt zagospodarowania muru.

Adam rozpoczyna ostatni rok licencjatu, zamierza potem kontynuować dwuletnie studia magisterskie na UPH.

- Chcę się rozwijać w kierunku fotografii i grafiki komputerowej - zdradza plany. I zamierza potem przeprowadzić się do Wrocławia. Dlaczego? Bo lubi to miasto. Ma tam sporo znajomych.

- Po prostu ciągnie mnie do tego miejsca - podsumowuje.

Teraz mieszka z rodzicami. Ale czas już na absolutną samodzielność.

Nie pytam go, czy wie, że jest inspiracją dla innych i że imponuje wewnętrzną siłą. Coś mi mówi, że tylko by się uśmiechnął pod nosem i skwitował to jakimś żartem. Gdy wychodzę z pracowni, rozmawia z profesorem Nowakiem o nowym pomyśle...

MARIOLA ZACZYŃSKA

Komentarze (9)

Komentarz został dodany

Twój komentarz będzie widoczny dopiero po zatwierdzeniu przez administratora

Dodanie komentarza wiąże się z akceptacją regulaminu

  • najstarsze

  • najnowsze

  • popularne

reklama
Klauzula informacyjna
Szanowny Użytkowniku

Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” zaktualizowała swoją Politykę Prywatności. Portal tygodniksiedlecki.com używa cookies (ciasteczek), aby zapewnić jak najlepszą obsługę naszej strony internetowej. Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” i jej Zaufani Partnerzy używają plików cookies, aby wyświetlać swoim użytkownikom najbardziej dopasowane do nich oferty i reklamy. Korzystanie z naszego serwisu oznacza to, że nie masz nic przeciwko otrzymywaniu wszystkich plików cookies z naszej strony internetowej, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Można zmienić ustawienia w przeglądarce tak, aby nie pobierała ona ciasteczek.