Huczny sylwester: Kompletnie pijana 13-latka, awanturnicy i 53 wyjazdy karetki...

Garwolin

Milena Celińska 2023-01-13 08:36:30 liczba odsłon: 8533
Huczny sylwester w Garwolinie

Huczny sylwester w Garwolinie

Sylwester w Garwolinie był naprawdę huczny. W ciągu 24 godzin karetka wyjeżdżała 53 razy!

Nie tylko do wypadków, bo przede wszystkim do ludzi w stanie totalnego upojenia alkoholowego. A w tym 13-latkę z 1,9 promilami!

– To był Armagedon – podsumowuje Krzysztof Żochowski, dyrektor garwolińskiego szpitala. – Od 33 lat mam dyplom lekarza, ale to był chyba jeden z najgorszych dyżurów w moim życiu. Z karetki się nie wysiadało – mówi Krzysztof Żochowski, który w sylwestrową noc pełnił dyżur w karetce. – Przykład 13-latki, którą przywieźliśmy do szpitala w stanie bardzo ciężkiego upojenia alkoholowego, to tylko jeden z przykładów makabrycznej nocy.

W ciągu 24 godzin karetka wyjeżdżała 53 razy! Od 8 rano w sylwestra do 8 rano w Nowy Rok.

– Od 8 rano do północy mieliśmy 41 wyjazdów, a od północy do 8 rano 1 stycznia 12 wyjazdów – wylicza
Krzysztof Żochowski. Sprawą kompletnie pijanej nieletniej zajęła się policja. – Po godz. 2.30 w sylwestrową noc policja udzielała asysty załodze ratownictwa medycznego, która zabrała 13-latkę w stanie upojenia alkoholowego do szpitala. Z ustaleń policjantów wynika, że dziewczynkę w takim stanie odwiózł do domu po zabawie sylwestrowej rodzic koleżanki. O sprawie zostanie poinformowany sąd rodzinny – mówi. Małgorzata Pychner, rzecznik prasowy KPP w Garwolinie. – Policjanci mieli pełne ręce pracy, ale to już taki standard, nie rozczulamy się.

Krzysztof Żochowski nie może się nadziwić kolejnemu alkoholowemu ekscesowi.

– Na osiedlu w Garwolinie znaleźliśmy kompletnie pijaną 20-latkę, która próbowała przebić w piciu obywateli Ukrainy. Ale to oni ją przebili – opowiada. – A matka tej młodej kobiety powiedziała do mnie, że jej córka może dużo wypić i na pewno ktoś jej coś dosypał do alkoholu. Ten komentarz troskliwej i kochającej mamusi bardzo mnie wzruszył…

W sylwestrową noc na SOR w Garwolinie przyjęto 60 pacjentów.

– W tym 12 przyjęć na pediatrię, 24 na chirurgię ortopedyczną, 21 na internę oraz 3 pacjentki na ginekologię. Zdarzeń była mnogość różnorodna. SOR pękał w szwach, a do tego wtargnęli na oddział agresywni mężczyźni – mówi Krzysztof Żochowski.

Jak się okazuje, mężczyźni przyszli „z odsieczą”.

Cały tekst dostępny w papierowym i e-wydaniu TS nr 2.

Komentarze (12)

Komentarz został dodany

Twój komentarz będzie widoczny dopiero po zatwierdzeniu przez administratora

Dodanie komentarza wiąże się z akceptacją regulaminu

  • najstarsze

  • najnowsze

  • popularne

reklama
Klauzula informacyjna
Szanowny Użytkowniku

Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” zaktualizowała swoją Politykę Prywatności. Portal tygodniksiedlecki.com używa cookies (ciasteczek), aby zapewnić jak najlepszą obsługę naszej strony internetowej. Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” i jej Zaufani Partnerzy używają plików cookies, aby wyświetlać swoim użytkownikom najbardziej dopasowane do nich oferty i reklamy. Korzystanie z naszego serwisu oznacza to, że nie masz nic przeciwko otrzymywaniu wszystkich plików cookies z naszej strony internetowej, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Można zmienić ustawienia w przeglądarce tak, aby nie pobierała ona ciasteczek.