Siedzieć bezczynnie? To niemożliwe!

Garwolin

Milena Celińska 2023-05-15 10:29:18 liczba odsłon: 1562
Iwona Kurowska została posłem po rezygnacji z mandatu jej partyjnego kolegi Marka Zagórskiego (PiS).

Iwona Kurowska została posłem po rezygnacji z mandatu jej partyjnego kolegi Marka Zagórskiego (PiS).

Z posłanką Iwoną Kurowską rozmawia Milena Celińska.

- Chyba szybko podejmuje Pani decyzje. Po telefonie z kancelarii Sejmu, czy przyjmie mandat po Marku Zagórskim, sprawy potoczyły się błyskawicznie. W dniu ślubowania na posła już można było Panią zobaczyć na mównicy.

- Czasu jest mało, więc trzeba go wykorzystać. To było trzydniowe posiedzenie, a ja starałam się aktywnie uczestniczyć w każdej dyskusji, każdego dnia.

- To chyba spore wyzwanie, bo nie było zbyt wiele czasu na przygotowanie się. 31 marca zgodziła się Pani przyjąć mandat, a 12 kwietnia już było posiedzenie Sejmu.

- Gdy zadzwoniono do mnie z kancelarii Sejmu, to oprócz pytania, czy przyjmuję mandat, padło pytanie, czy przygotuję się do wszystkiego do 12 kwietnia. Następne posiedzenie zaplanowano dopiero pod koniec maja. Więc rzeczywiście, czasu było mało. Nie tylko na przygotowanie się, ale i na załatwienie wszelkich formalności.

- Trzy lata temu została Pani odwołana na wniosek starosty z funkcji jego zastępcy. Argumentował to „brakiem zaufania”. Z tej sesji zapamiętałam kobietę z klasą, która wytrwała do końca głosowania, nie opuściła sali, choć wiedziała, że radni poprąstarostę. Po odwołaniu wyznała Pani, że starosta nie miał odwagi przyznać się do swoich planów, ale Pani by taką odwagę miała. „Bo odwaga mówienia tego, co myślę, jest jedną z moich cech” - tak Pani to podsumowała. Znana jest Pani z ciętego języka. Iwona Kurowska to wciąż drapieżny polityk, który teraz idzie do sejmowych ław?

- Istotnie, mogłam tak powiedzieć (śmiech). Ale Iwona Kurowska to już nie jest drapieżny polityk. Czas biegnie, a każdy miesiąc, każdy rok zmienia człowieka. Moje doświadczenia, czyli wymagający kurs oficerski i 2,5 roku pracy w administracji rządowej spowodowały, że jestem inna. Bardzo je sobie cenię, bo wzbogaciły mnie jako człowieka. Dziś mam inne spojrzenie na wiele spraw.

- Czyli mamy się pożegnać z Iwoną Kurowską, która będzie miała cięty język?

- A tego nie powiedziałam, bo przecież genów się nie wydłubie (śmiech). Ale tak poważnie, to myślę, że to kwestia wieku. Człowiek się tonuje, pokornieje. Choć są sytuacje, kiedy trzeba powiedzieć, co się myśli. Chyba podczas mojego pierwszego posiedzenia Sejmu było to widać? Jak dało się zauważyć, czasem trzeba powiedzieć coś ostrzej. Ale bycie ostrym nie jest moim celem.

- Zdecydowane wystąpieniena temat ochrony polskich lasów czy riposta do posłów opozycji, broniąca pomysłu PiS na obniżenie rat kredytowych, nie były cichym i pokornym wystąpieniem...

- Bo to są sprawy naszych mieszkańców. Jestem po stronie mieszkańców i w kwestiach istotnych dla ludzi będę zawsze zabierać głos.

- Tylko zabierać głos? Do końca tej kadencji Sejmu zostało raptem pół roku. Da się w tak krótkim czasie coś zrobić dla naszego subregionu?

- Oczywiście pół roku to nie to samo, co 4 lata kadencji. Nie ma co się oszukiwać. Ale miałabym przez pół roku przesiedzieć bezczynnie? W moim przypadku nie jest to możliwe. Chcę, by moja krótka kadencja przyniosła efekty. Dlatego od pierwszego dnia nawiązałam kontakty z osobami, które mają wpływ na podejmowanie decyzji istotnych dla naszych mieszkańców. Nie potrzebuję na to czterech lat, zaczęłam to robić „z kopyta”. Już jestem po spotkaniach, które odbywały się jeszcze przed ślubowaniem. Były też pisma. To są konkretne tematy i zadania do zrealizowania, ale na razie głośno nie mogę o tym mówić.

-Zmieniła Pani tryb życia? Znajduje Pani jeszcze czas na bieganie, które uwielbia? A czas dla rodziny?

- Muszę mieć czas dla rodzinybo nikt mnie nie zwolnił z obowiązków domowych, z bycia mamą i żoną. Na sport nie muszę mieć czasu, ale to lubię, bo daje mi energię i reset. Ze sportu na pewno nie rezygnuję. Na pewno praca w Sejmie jest inna niż na etacie „od - do”. Gdy chce się intensywnie pracować, spotykać, rozmawiać, to czas się kurczy. Do tego dochodzą lokalne uroczystości, spotkania w gminach, gdzie słucham, co leży ludziom na sercu. Jedyną rzeczą, nad którą ubolewam, jest rezygnacja z wojska. Zgodnie z przepisami nie mogę łączyć mandatu z pracą w WOT. Jeśli kiedyś przestanę być posłem, a nie przekroczę określonego prawem wieku, to będę chciała wrócić do WOT.

- Czyli liczy Pani na dłuższą przygodę w Sejmie?

- Oczywiście o układaniu list decyduje partia, ale taka wola z mojej strony będzie. Chcę wiele zrobić dla naszych mieszkańców. Poza tym zostałam ciepło przyjęta w Sejmie. Doświadczeni posłowie z klubu chętnie odpowiadają na każde pytanie, we wszystkim pomagają. To jestważne w tej pracy. Dołączyłam do teamu PiS. Zostało pięć posiedzeń Sejmu. To mało. Więc to chyba oczywiste, że chciałabym zrobić coś więcej.

Iwona Kurowska (PiS), była wicestarosta powiatu garwolińskiego, a potem dyrektor
jednego z biur centrali KRUS, została posłem po rezygnacji z mandatu jej partyjnego kolegi
Marka Zagórskiego (PiS). Zasiada w komisjach kultury i sportu oraz rolnictwa i ochrony środowiska. Już na pierwszym posiedzeniu w ławach sejmowych zabrała trzykrotnie głos, odważnie broniąc pomysłów swojej partii. I zapowiada, że do końca jej krótkiej (półrocznej) kadencji siedzieć cicho nie będzie.

 

Komentarze (8)

Komentarz został dodany

Twój komentarz będzie widoczny dopiero po zatwierdzeniu przez administratora

Dodanie komentarza wiąże się z akceptacją regulaminu

  • najstarsze

  • najnowsze

  • popularne

Klauzula informacyjna
Szanowny Użytkowniku

Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” zaktualizowała swoją Politykę Prywatności. Portal tygodniksiedlecki.com używa cookies (ciasteczek), aby zapewnić jak najlepszą obsługę naszej strony internetowej. Wydawnicza Spółdzielnia Pracy „Stopka” i jej Zaufani Partnerzy używają plików cookies, aby wyświetlać swoim użytkownikom najbardziej dopasowane do nich oferty i reklamy. Korzystanie z naszego serwisu oznacza to, że nie masz nic przeciwko otrzymywaniu wszystkich plików cookies z naszej strony internetowej, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Można zmienić ustawienia w przeglądarce tak, aby nie pobierała ona ciasteczek.